|
|
Najlepsze aukcje!
PLAZMOWE WYBIELANIE ZÊBÓW Z USA HIT !! (numer 373426744)
#user_field, #user_field table.boczna
#user_field table.boczna
#user_field table.strona
#user_field td.glowna
#user_field table.glowna
#user_field td
#user_field div.naglowek
#user_field td.naglowek
#user_field a:hover
#user_field a
#user_field span.wyrozniony
#user_field #my_body
#user_field #my_site
#user_field #my_menu_left { float:lef...NIE MASZ CZASU? ANGIELSKI ZE S£UCHU __MP3, MAGNET (numer 378287437) #user_field p #user_field p a #user_field p a:hover #user_field .menu02 #user_field .menu02 a #user_field .menu02 a:hover #user_field .bar01 #user_field .bar01 a #user_field .bar01 a:hover #user_field .menu03 { color : #1F86DE; margin-top : 5px; padding-bottom : 0px; font-size : 15...
Czas na kawa³y!
- Gdzie byl najostrzejszy pies w Polsce (i nie tylko :)?
- U soltysa w Wachocku, jak zdechl to lancuch jeszcze trzy dni szczekal.
Siedzi 2 facetow na rybach, nic nie bierze, od dawna.(nie mylic z daunem)
Jeden, znudzony, idzie przygadac drugiemu, mysli sobie:
Zapytam: "biora?". Jak mi odpowie: "biora", to mu powiem glupi ma szczescie
a jak mi powie: "nie biora" to mu powiem ze byle chujowi nie wezmie"
Podchodzi i pyta:
- Biora?
a koles:
- SPIERDALAJ
THE LAWS OF THERMODYNAMICS
for Sanitation Engineers
- Death is the highest priority non-maskable interrupt.
Dla niezbyt bieglych w jezykach obcych:
- Smierc jest przerwaniem niemaskowalnym o najwyzszym priorytecie.
I maz wyniosl z pozaru swoja swiezo upieczona zone...
Przychodzi (G)ostek do (D)entysty, ale sie boi. Dentysta go posadzil
na foteliku, ustawil, ale za cholere nie moze gosciowi otworzyc geby.
D: Pan jest zestresowany, niech pan idzie na przeciwko do baru i
golnie sobie setke na odwage.
Po 5 minutach gosciu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mowi ze
zdecydowaniem:
G: Noooo! Rusz mnie teraz, ty pieronie!
SHIT HAPPENS
in various professions
Spotyka siŠ w knajpie dw¢ch g¢rali, a poniewaž jeden z nich niedawno
siŠ oženi?, to drugi pyta siŠ go jak mu posz?o w noc po?lubn¼.
- Ano Stasiu normalnie. Jak weszli?my do sypialni to siŠ rozebra?em,
žeby se psiakrew nie pomy?la?a, že siŠ jej wstydzŠ. Potem da?em jej
w gŠbŠ, žeby sobie nie pomy?la?a, že jej siŠ bojŠ. Na sam koniec sam
siŠ zaspokoi?em, žeby se psiakrew nie pomy?la?a, že jej potrzebujŠ.
creation_of_world
God did not create the world in 7 days; he screwed around for 6 days
and then pulled an all-nighter.
Jan Pawe? II umar?, poszed? do nieba i przyjmuje go ?w. Piotr:
-Ty, Janie Pawle II, za twoje zas?ugi dla ludzko?ci i Ko?cio?a dostaniesz
najszybsz¼ brykŠ i najlepsz¼ chatŠ w niebiesiech!
JPII zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza
wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jad¼cy wiele szybciej
piŠkny, czerwony, sportowy samoch¢d, w kt¢rym mign¼? mu za kierownic¼ m?ody
straszliwie zapuszczony, brudny facet z d?ugimi w?osami. JPII zawraca z
piskiem opon, wraca do Sw Piotra i m¢wi:
-Ja tu ?w. Piotrze poczyni?em takie zas?ugi dla ludzko?ci i naszej matki
Ko?cio?a, a tu mnie jaki? pun w cholernym Lamborghini na Niebieskiej
Autostradzie wyprzedza!!! Zr¢b z tym co?!!!
?w. Piotr z zadum¼ w g?osie:
-CiŠžka sprawa, syn Szefa.
Opisy gg!
ZoStAñ Tak KoChAm CiÊ, NiE OdChOd¬, NiE ZoStAwIaJ MnIe...
Pozdro dla mnie!!! (P.S. dziex za pozdro!!!)
¯ycie jest szare... ale od czego s± farby???
Co w g³upcu nawet nie zwa¿aj±, to w mêdrcu za wystêpki maj±.
B³ysk stali, kapi±ca krew, tylko to mi pozostaje...
Jak do mnie mowisz, to milcz synu! :)
...life is full of zasadzkas and sometime kopas w dupas...
To ¶mieszne, jak ³atwo os±dzamy, ale nie chcemy byæ os±dzeni ..
* Mg³a * Miêkko * Otula * Mój * Grób * Tylko * Deszcz * Przebija * Go * Sztyleta
1 noc + 9 miesiecy = new ludek :))
Strefa gracza...!
Seven Kingdoms: Ancient Adversaries Dawno, dawno temu w czasach, gdy ludzie ¿yli obok bogów i potworów, siedem królestw rywalizowa³o ze sob±, by zapanowaæ nad ¶wiatem. Seven Kingdoms to gra strategiczna w czasie rzeczywistym, polegaj±ca na budowaniu imperium i podbijaniu innych królestw. Zadanie to wymaga dyplomacji, wywiadu, brutalnej si³y wojska oraz przebieg³o¶ci i zrêczno¶ci.Imperium Galactica II: Alliances Sequel znanego w¶ród strategów tytu³u Imperium Galactica przenosi nas ponownie w dalek± przysz³o¶æ, gdzie trzy dominuj±ce rasy walcz± o panowanie nad galaktyk±. Gra jest jednak ca³kowicie now± produkcj± i z pierwowzorem ³±czy j± jedynie tytu³. Ca³a rozgrywka toczy siê w czasie rzeczywistym. Zaczynaj±c z jedn± rodzim± planet± gracz musi zbudowaæ galaktyczne imperium, kolonizuj±c nowe planety, rozwijaj±c przemys³ i naukê, buduj±c potê¿n± flotê gwiezdn±.
Wiedza powszechna!
Stany Zjednoczone. Historia
Stany Zjednoczone. Historia Pocz±tek Stanom Zjednoczonym da³a angielska kolonizacja zamieszkanej przez Indian Ameryki Pó³nocnej. Pierwsz± trwa³± osadê Anglicy za³o¿yli 1607 na wyspie Jamestown (ob. w Wirginii). W 1620 do tzw. Nowej Anglii dotarli ojcowie pielgrzymi (grupa purytañskich osadników). Stopniowo pas miêdzy Oceanem Atlantyckim a Appalachami by³ zasiedlany od pó³nocy (ob. stan Maine) po po³udnia (ob. stan Georgia) przez imigrantów z Anglii, szukaj±cych w Ameryce godziwych warunków ¿ycia, swobody religijnej i politycznej, którzy tworzyli tutaj zwarte kolonie. W XVII w. nap³ynêli na te tereny tak¿e Szwedzi i Holendrzy (kolonia Nowy Amsterdam, nastêpnie Nowy Jork), a na pocz. XVIII w. Niemcy oraz Szkoci i Irlandczycy. Jedn± z g³ównych zachêt dla imigrantów by³a obfito¶æ i ³atwo¶æ zdobycia ziemi, na której (w koloniach pó³nocnych) zak³adano farmy albo (w koloniach po³udniowych) plantacje. Na plantacjach wykorzystywano pracê niewolników murzyñskich, których od 1618 sprowa...Polska. Jêzyk
Polska. Jêzyk Jêzyk pol. nale¿y do zachodnios³ow. grupy jêzyków indoeuropejskich; jest jêzykiem fleksyjnym; ma 7 przypadków, 2 liczby, 3 rodzaje (w liczbie mnogiej 2); dla czasowników istniej± kategorie osoby, czasu, trybu, strony i aspektu; charakterystyczn± cech± jest wystêpowanie tematu wyrazowego w kilku postaciach obocznych (kot kocie, wiozê wieziesz) i wspó³funkcyjno¶æ koñcówek (ró¿ne koñcówki rzeczownika tego samego rodzaju i liczby tworz± formy jednego przypadka, np. biernika p³ot-ek, kotk-a). Na formach fleksyjnych opiera siê sk³adnia zdania. Niewiele jest samog³osek (a, e, o, u, i, y, ê, ±), du¿o spó³g³osek (liczne grupy spó³g³oskowe). Wyrazy s± na ogó³ wielosylabowe, akcent sta³y (poza regularnymi wyj±tkami) na przedostatniej sylabie. Wyodrêbnia siê 2 g³. odmiany jêzyka: jêzyk ogólny i gwarowy (ogó³ gwar; dialekt, gwara). Polszczyzna ogólna jest upowszechniana przez szko³ê, administracjê, literaturê i prasê. Zaspokajaniu ró¿norodnych potrzeb komunikatywnych ...
Encyklopedia!
POLSKA. TELEWIZJA. DO 1989 Spektakl teatru telewizji, J. S³owacki, Kordian, re¿. J. Englert
Prace nad uruchomieniem telewizji prowadzone by³y w Polsce ju¿ w okresie przedwojennym (w Pol. Radiu i Pañstwowym Inst. Telekomunikacyjnym); 1937-38 uruchomiono pierwsz± eksperymentaln± stacjê telewizyjn± (kierownik W. Cetner), która zosta³a zniszczona podczas wojny; 1947 prace wznowiono pod kierownictwem J. Groszkowskiego i L. Kêdzierskiego; 1952 powsta³a w Warszawie do¶wiadczalna stacja i studio, która 25 X nada³a pierwszy pol. program tv; od 23 I 1953 emitowano ju¿ regularny 30-minutowy program raz na tydzieñ; 22 VII 1954 uruchomiono Do¶wiadczalny O¶r. Telewizyjny, który stopniowo poszerza³ liczbê godzin nadawanego programu, wzbogacaj±c siê równocze¶nie o aparaturê (m.in. 1955 pierwsze studio i pierwszy wóz transmisyjny); wkrótce powstaj± regionalne o¶r. tv (1956 w £odzi, 1957 w Poznaniu i Katowicach, 1958 we Wroc³awiu, 1959 w Gdañsku, 1960 w Szczecinie, 1961 w Krakowie); od 1 II 1961 emitowano program 7 razy w tygo...TEKSAS Teksas, San Antonio
stan w p³d. czê¶ci USA, nad Zat. Meksykañsk±, najwiêkszy po Alasce; od p³d. graniczy z Meksykiem (wzd³u¿ biegu rz. Rio Grande del Norte); pow. 691 tys. km2; 22,6 mln mieszk. (2004), w tym 32% ludno¶ci hiszpañskojêzycznej (2002); stol. Austin (494 tys. mieszk.); g³. miasta: Houston (1,7 mln mieszk.), Dallas (1 mln mieszk.), San Antonio, El Paso, Fort Worth, Arlington, Corpus Christi; 80% ludno¶ci zamieszkuje miasta. Ukszta³towanie pow. przewa¿nie równinne i wy¿ynne, w ¶rodk. czê¶ci rozleg³a Wy¿. Edwardsa, nale¿±ca do Wielkich Równin, na p³n. zachodzie równina Llano Estacado, na p³d. wschodzie Niz. Zatokowa; na p³d. zachodzie skrawek Gór Skalistych, z najw. szczytem Guadelupe Peak 2667 m. Klimat podzwrotnikowy, na wsch., zw³aszcza na wybrze¿ach Zat. Meksykañskiej, do¶æ wilgotny (w Houston ¶redni opad ok. 1100 mm), na zach. i p³n. suchy (w El Paso poni¿ej 200 mm); ¶rednia temp. stycznia od 0oC na p³n. do 15oC na p³d., lipca 25-29oC, g³. rzeki: Rio Grande del Norte (...
Wielka literatura!
y. Jednocze¶nie przemknê³o mu przez g³owê: czy Franciszek wie ju¿ o ¶mierci Buraka? A inni, ca³a s³u¿ba, ci wszyscy, którzy znali zabitego jeszcze jako dziecko, pamiêtali go wyrostkiem? Przypomnia³ mu siê nagle jeden letni dzieñ sprzed dwóch lat: wróci³ do domu o tej samej mniej wiêcej porze co dzisiaj, sam jad³ kolacjê, us³ugiwa³ Burak, mniej wprawdzie bezszelestny i sprawny ni¿ Franciszek, ale za to bezpo¶redniejszy, bli¿szy w swojej nieporêcznej m³odzieñczo¶ci. Tego wieczoru Burak po raz pierwszy mia³ przyprowadziæ Sewerynowi dziewczynê ze wsi. Chocia¿ byli w jadalni sami, zakomunikowa³ mu te wiadomo¶ci poufnym szeptem, g³osem, który zbyt dygota³ podnieceniem, aby brzmia³ spokojnie. Nazajutrz, gdy zjawi³ siê rano ze ¶niadaniem, o nic nie pyta³, ale Seweryn ³atwo odczyta³ w jego oczach b³ysk zaciekawienia. Ten b³ysk czêsto pó¼niej wraca³ w spojrzeniach lokajczyka. „Ciekawe, jak Burak wygl±da³ w chwili ¶mierci?” - pomy¶la³ Seweryn. Chcia³ sobie wyobraziæ twarz, któr± pamiêta³, ¶ciêt±
dla niego ca³kowicie niestosowna i zatruwa³a ¿ycic nie wiadomo komu bardziej, jemu czy mnie. Wygl±da³, jakby ju¿ mu przesta³a zatruwaæ. Zwraca³ na mnie wyra¼n± uwagê i niekiedy zdecydowanie przeszkadza³ mi prowadziæ samochód.
- No i proszê - zauwa¿y³am w zadumie, zwalniaj±c przy przeje¼dzie przez las. - Niech mi kto powie, ¿e Przeznaczenie nie dzia³a! Gdyby nie te cholerne patyki akurat tutaj, w tym miejscu, widzisz? O, tutaj wjecha³am... Gdyby nie to bagno, w którym siê tak zabuksowa³am, gdyby nie to, ¿e ten samochód mi siê rozlecia³... Rozlecia³by siê i tak, ale znacznie pó¼niej. Gdyby nie te g³upie drobiazgi, pan Palanowski w ¿aden sposób nie natkn±³by siê na mnie na placu Zamkowym, bo nie chodzi³abym piechot±. Nie zmusi³by mnie do latania po skwerku i nie spotka³abym ciê przez nastêpne piêtna¶cie lat. Nie jecha³abym autobusem komunikacji miejskiej i nie zwróci³abym na ciebie uwagi...
- A zatem nale¿y siê cofn±æ bardziej - odpar³ pouczaj±co. - Gdyby pan baron nie schowa³ tak star
zieæ, co sobie my¶leli ludzie, ogl±daj±cy siê za mn± na ulicy, kiedy pod±¿y³am na spotkanie z Basieñk±, ca³kowicie niepodobna do niej, a zatem tak¿e i do siebie. Ubrana by³am w stare d¿insy i stary sweter mojego m³odszego syna, jedno i drugie trochê na mnie za du¿e, na g³owie za¶ mia³am rzecz wstrz±saj±c±, mianowicie teatraln± perukê mojej ciotki. Peruka by³a nylonowa, jaskrawo ruda, na ¶rodku posiada³a przedzia³ek, a po obu stronach, nad uszami, stercza³y z niej dwa krótkie, grube warkoczyki. Na wszelki wypadek w³o¿y³am jeszcze ciemne okulary i przysiêgam na klêczkach - nie pozna³am sama siebie!
Spotkanie, zgodnie z umow±, mia³o nast±piæ przy pa³acu w £azienkach. Wybrali¶my to miejsce jako najmniej podejrzane i ³atwo dostêpne, ka¿demu wolno bowiem przechadzaæ siê po parku, a pan Palanowski mia³ prawo pokazywaæ siê w towarzystwie wybranki serca wszêdzie, gdzie zechcia³, nara¿aj±c siê tylko na ewentualny atak z³o¶liwego mê¿a. Przechadzaj±ca siê obok, niepodobna do Basieñki osoba, to zn
|